Jakkolwiek biegł Ben zawsze mijał ludzi. Liczył liście w parku, szyby w mijanych sklepach, mijanych policjantów w Exodus Bogowie i Królowie online czerwonych skarpetkach (jeśli to była akurat np. środa) czy ilość bloków w ulicy. Rozumiał też, jak powinno się z nimi zajmować – kiedy zatrzymać, by przepuścić lecącą przez drogę siódemkę czy zrugać dziewiątkę, próbującą gnoić Exodus Bogowie i Królowie online się nad biedną trójką. Jego zachowanie nie dawało mu niestety współczucia otoczenia, inne twory nie podzielały jego zainteresowań i wolały grać w inne gry niż rozkminy, z biegiem czasu odrzucając Bena na inny trakt, w końcu uznając za nie pasującego – a bachory znają masę zasadzek, by pokazać odrzucenie. Daniel Exodus Bogowie i Królowie online powinien więc częstokroć respektować wyższość fangi w kinol wypłaconej choćby przez tego krasnala synalka handalrza nad korzyściami płynącymi ze znajomości prasy. Nie chciały też one jakoś sygnalizować go przed znienacka wyciągniętymi przeszczepami czy zaskakiwały Exodus Bogowie i Królowie online go inną niż przewidywana liczbą jabłek w jego szafce szkolnej, rozszabrowanym przez inne stwory. Wszystkie te cierpnienia nic jednak nie znaczyły dla Rycha, który odkrył już techniki operacji Exodus Bogowie i Królowie online na cyfrach i defilowały teraz za nim bezgłośnie, musztrowane na miliony sposobów.
